środa, 12 października 2011

18/19 - Osiemnasta i dziewiętnasta godzina jazdy

Jeszcze nie jest dobrze. Parkowanie odrobinę lepiej, odrobinę. Musze pamiętać o prostowaniu kół jak już dojeżdżam i żeby nie ustawiać się za blisko. Jak mam krawężnik, górkę, albo dołek w miejscu parkowania, dawać więcej gazu żeby wyjechać. Pamiętać o kierunkowskazach, przed parkowaniem dać a nie jak zaczynam manewr.Jeśli zrobię coś nie tak, muszę się skupić i wybrnąć z sytuacji, skorygować a nie panikować. Rękaw  tez troszki lepiej, muszę patrzeć w lusterka i jak mam za blisko jednej krawędzi to odbijać w przeciwną.Co i tak nie zmienia faktu, że mam jakąś wrodzoną ułomność  która nie pozwala mi poprawnie kierować autem NA PROSTEJ, jak jadę na wstecznym i odwracam głowę do tyłu, wtedy dostaję jakiegoś pomieszania i w ogóle nie wiem w którą stronę mam kręcić. Pracować nad dynamiką włączania się do ruchu. Jak, mam STOP, to muszę się zatrzymać! anie tylko zwolnić.

Tak w ogóle fatalny dzień mam dzisiaj, łeb mi pęka, do wieczora w pracy i jeszcze czeka mnie dyskusja...a raczej monolog przełożonego, znaczy dywanik. Ech:(



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz