sobota, 3 grudnia 2011

znów mnie wystawiono:(

Dziś godzinka z instruktorką rajdową...zobaczymy jak będzie heh

Ech, jakoś nie mam szczęścia do Pań instruktorek. Miałam jeździć od 14:00, czekałam na parkingu, ale Pani nie przyjechała. Zadzwoniłam okazało się, że w ogóle nie pamiętała o mojej jeździe i jest teraz w Warszawie...ZONG. Wysłała mi chwilkę później smsa z przeprosinami i wyjaśnieniem, że musiała nie zapisać w kalendarzu...ale cóż mi po tym kiedy jazdy ie było :(  Będę musiała wykombinować coś żeby jutro z kimś pojechać, za długa przerwa....a u mnie to niestety nic dobrego nie wróży.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz